Mieszkańców Chanty-Mansyjskiego Okręgu Autonomicznego, położonego ponad 2500 kilometrów od granicy z Ukrainą, władze wezwały do pozostania w domach, niezbliżania się do okien i przebywania w bezpiecznych miejscach aż do odwołania stanu zagrożenia — wydarzenie bez precedensu w tej odległej, lecz strategicznie kluczowej części Federacji Rosyjskiej. Rosyjska Federalna Agencja Transportu Lotniczego, znana jako Rosawiacja, ogłosiła zawieszenie działalności sześciu lotnisk w regionie, a władze ostrzegły mieszkańców o możliwych zakłóceniach łączności telefonicznej i mobilnego internetu. Część uczniów musiała kontynuować naukę w trybie zdalnym, co dobitnie ilustruje skalę zakłóceń wywołanych przez zagrożenie z powietrza.
Nauczyciel z jednej z lokalnych szkół, cytowany przez niezależny serwis „NeMoskwa”, potwierdził, że w regionie pojawiło się oficjalne ostrzeżenie przed atakiem bezzałogowych statków powietrznych, a wszystkim osobom przebywającym w placówce nakazano natychmiastowe zejście do piwnicy. Jak sam zaznaczył, był to pierwszy raz w historii tej szkoły, kiedy personel i uczniowie musieli zastosować się do tego protokołu bezpieczeństwa — protokołu, który jeszcze niedawno wydawał się czystą abstrakcją dla mieszkańców tak odległego zakątka Rosji.
Serce rosyjskiego przemysłu naftowego na celowniku
Chanty-Mansyjski Okręg Autonomiczny nie jest przypadkowym celem. To właśnie tutaj wydobywa się około 40 procent całej rosyjskiej ropy naftowej, co czyni ten region jednym z najważniejszych filarów gospodarki wojennej Kremla i głównym źródłem finansowania rosyjskiej agresji. Świadomość tego faktu skłoniła już wcześniej lokalne władze do podjęcia konkretnych przygotowań: regionalny departament rozwoju społecznego zaproponował włączenie skutków ataków dronów do wykazu „ekstremalnych sytuacji życiowych”, co umożliwiłoby poszkodowanym ubieganie się o pomoc państwową w postaci ciepłych posiłków, zestawów żywnościowych, odzieży i innych artykułów pierwszej potrzeby. Sam fakt, że administracja regionalna uznała za konieczne stworzenie takich procedur, świadczy o tym, że zagrożenie przestało być traktowane jako scenariusz czysto teoretyczny.
5 maja bieżącego roku w Chanty-Mansyjskim Okręgu Autonomicznym po raz pierwszy ogłoszono zagrożenie atakiem rakietowym, a region dysponuje rozbudowaną infrastrukturą przemysłową, której ewentualne uszkodzenie odbiłoby się poważnymi konsekwencjami na rosyjskich możliwościach produkcyjnych i eksportowych. Najbliższym obiektem zaatakowanym dotychczas w pobliżu okręgu pozostaje rafineria w Tiumeniu, oddalona o około 200 kilometrów od jego granicy administracyjnej — Siły Zbrojne Ukrainy przeprowadziły na nią skuteczny atak 25 lipca. Stopniowe przesuwanie zasięgu ukraińskich uderzeń w głąb terytorium Rosji wskazuje na konsekwentną strategię wymierzoną w infrastrukturę krytyczną, która zasila rosyjską machinę wojenną, i stawia przed Moskwą coraz poważniejsze wyzwanie w zakresie obrony rozległego zaplecza przemysłowego.

