Minister Żurek o ułaskawieniach Nawrockiego: „Polityczny gest wobec środowiska kibolskiego”

Prezydent Karol Nawrocki zastosował w poniedziałek prawo łaski wobec trzech osób: Adama Borowskiego, Piotra Staruchowicza pseudonim „Staruch” oraz Piotra Pytla. Decyzja głowy państwa wywołała natychmiastową reakcję ministra sprawiedliwości, który publicznie zakwestionował jej zasadność.

Minister Adam Żurek ocenił, że dwa z trzech ułaskawień mają charakter wyłącznie polityczny. — Myśmy powinni patrzeć na prawo, na zasady humanitaryzmu, na to, czy kara spełniła swoją rolę — powiedział szef resortu sprawiedliwości. Jego zdaniem te kryteria nie zostały w tym przypadku spełnione.

Żurek zwrócił uwagę na wewnętrzną sprzeczność w uzasadnieniu ułaskawienia Adama Borowskiego. Z jednej strony przedstawia się go jako człowieka „starszego i schorowanego”, niezdolnego do odbycia kary pozbawienia wolności. Z drugiej — ten sam Borowski niedawno publicznie kandydował na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Trudno te dwa obrazy pogodzić.

Niepokój o instytucję prawa łaski

Jeszcze dobitniej minister wypowiedział się o sprawie Piotra Staruchowicza. — Znamy jego kartotekę i wiemy, jakie miał dokonania. Tu jest ewidentne puszczenie oka do środowiska kibolskiego — stwierdził Żurek wprost. Ocena była jednoznaczna i nie pozostawiała wątpliwości co do intencji, które ministrowi przypisuje prezydentowi.

Żurek wyraził głębsze zaniepokojenie stanem instytucji prawa łaski jako takiej. Podkreślił, że funkcjonariusze służb i sędziowie wkładają ogromny wysiłek w prowadzenie i rozstrzyganie spraw karnych, a kolejne ułaskawienia o charakterze politycznym ten wysiłek deprecjonują. — Ważne, że masz znajomego, czy prezydenta, który wyznaje podobne wartości do ciebie, i on cię politycznie ułaskawia — powiedział minister. Jego zdaniem prawo łaski powinno pełnić zupełnie inną rolę niż instrument nagradzania politycznych sprzymierzeńców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *