Ankara, lipiec 2025 — Turcja zamierza wykorzystać bliskie relacje prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana z Donaldem Trumpem, by złagodzić wewnętrzne napięcia w Sojuszu Północnoatlantyckim. Szef tureckiej dyplomacji Hakan Fidan ogłosił tę strategię przed szczytem NATO, który odbędzie się w Ankarze w dniach 7–8 lipca i zgromadzi przywódców 32 państw członkowskich.
Polska będzie reprezentowana w najsilniejszym możliwym składzie. Na szczyt udadzą się prezydent Karol Nawrocki, wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz oraz wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Ankara stawia na dyplomację osobistych relacji
Fidan wyraził przekonanie, że stosunki między Erdoğanem a Trumpem mogą bezpośrednio przełożyć się na obniżenie temperatury sporów wewnątrz NATO. „Relacje między prezydentem Erdoğanem a prezydentem Trumpem mogą pomóc w zmniejszeniu napięć wewnątrz NATO” — powiedział minister. „Nie widzę w tym względzie żadnych problemów” — dodał, nawiązując do wcześniejszej krytyki Sojuszu formułowanej przez obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Turcja chce działać na rzecz „wyższego dobra i z korzyścią dla całej rodziny NATO”. To nie jest retoryczny ozdobnik — Ankara od lat balansuje między Wschodem a Zachodem, utrzymując kanały komunikacji niedostępne dla innych sojuszników.
Fidan podkreślił fundamentalne znaczenie Sojuszu. „Nikt nie kwestionuje konieczności istnienia NATO” — stwierdził. Jego zdaniem NATO pozostaje niezbędnym filarem bezpieczeństwa Europy, a Turcja chce być postrzegana jako jego kluczowy filar, nie tylko geograficzny, ale i polityczny.
Turcja wobec europejskiej autonomii obronnej
Ważnym wątkiem rozmów będzie kwestia rozwijania przez Unię Europejską własnych zdolności obronnych. Fidan zakreślił tu wyraźną granicę. Działania UE w dziedzinie obronności powinny uzupełniać NATO, a nie go zastępować — to stanowisko Ankary jest w tej sprawie jednoznaczne i niezmienne.
Turecki minister zaznaczył przy tym, że jego kraj identyfikuje się z europejskim obszarem bezpieczeństwa. „My również jesteśmy częścią Europy. Jeśli nie zjednoczymy się w Europie i nie zbudujemy wspólnej platformy bezpieczeństwa, nigdy nie będziemy czuć się wystarczająco bezpieczni” — powiedział Fidan.
Kontekst: szczyt z udziałem partnerów spoza NATO
Szczyt odbywa się w momencie, gdy wewnątrz NATO toczy się poważna debata o przyszłości transatlantyckiego bezpieczeństwa. Ankara, dysponując osobistymi relacjami z Waszyngtonem i geograficznym położeniem na styku kilku stref kryzysowych, aspiruje do roli niezastąpionego pośrednika. Czy ta rola zostanie zaakceptowana przez pozostałych sojuszników — pokaże najbliższy tydzień.

