Wołodymyr Zełenski ogłosił w czwartek desygnowanie generała Jewhena Chmary na stanowisko pełniącego obowiązki ministra obrony Ukrainy, kończąc tym samym krótką, lecz burzliwą epizodę rządów Mychajła Fedorowa na czele tego resortu. Decyzja ta, choć z pozoru techniczna, ujawnia głębsze napięcia w ukraińskim dowodzeniu wojskowym w czasie trwającej wojny z Rosją.
Uzasadniając swój wybór, prezydent Ukrainy podkreślił, że Chmara posiada bezprecedensowe doświadczenie w operacjach uderzeniowych — a właśnie na takich działaniach powinna, jego zdaniem, skupić się ukraińska obrona. To sformułowanie nie jest przypadkowe: w obliczu przedłużającego się konfliktu zbrojnego Kijów coraz wyraźniej stawia na ofensywne zdolności wojskowe, a nie jedynie na taktykę defensywną. Zełenski zapowiedział również, że po dopełnieniu niezbędnych procedur prawnych zwróci się do Rady Najwyższej o formalne zatwierdzenie kandydatury generała Chmary na stanowisko ministra obrony.
Do głównych zadań nowego szefa resortu należeć ma kontynuowanie reform strukturalnych oraz zapewnienie Ukrainie wymiernych rezultatów na polu walki i w sferze organizacyjnej armii. Zełenski poinformował o swojej decyzji za pośrednictwem komunikatora Telegram, co stało się już niemal standardową formą komunikacji ukraińskich władz z opinią publiczną w warunkach wojennych.
Odwołanie Fedorowa nie przyszło bez tła politycznego. Kilka godzin przed ogłoszeniem nazwiska następcy Zełenski wspomniał, że jednym z rozważanych kandydatów był Ihor Kłymenko, dotychczasowy minister spraw wewnętrznych — co wskazuje, że decyzja personalna dojrzewała w atmosferze wewnętrznych deliberacji i niepewności. Sam zdymisjonowany minister Fedorow potwierdził podczas briefingu prasowego, że pozostawał w otwartym konflikcie z naczelnym dowódcą ukraińskich sił zbrojnych, generałem Ołeksandrem Syrskim. Prezydent Zełenski miał wcześniej poinformować deputowanych swojej frakcji parlamentarnej Sługa Narodu, że konfliktu tego „nie udało się rozwiązać” — co ostatecznie przesądziło o dymisji.
Reakcja społeczna na odwołanie Fedorowa okazała się natychmiastowa. W czwartek przed siedzibą prezydenta Ukrainy wybuchły protesty obywateli, którzy zebrali się, by wyrazić swój sprzeciw wobec tej decyzji. Demonstracje te przypominają, że ukraińskie społeczeństwo — nawet w warunkach wojennych — zachowuje wolę aktywnego uczestnictwa w debacie publicznej i nie zamierza pozostawać biernym obserwatorem decyzji podejmowanych przez władze.
Zmiana na czele ukraińskiego ministerstwa obrony to wydarzenie, które wykracza poza wewnętrzną politykę Kijowa. Dla obserwatorów śledzących sytuację na Wschodzie jest to sygnał, że ukraińskie kierownictwo wojskowe wciąż zmaga się z poważnymi wyzwaniami koordynacyjnymi — i że Zełenski, stojąc przed presją czasu i oczekiwaniami sojuszników, nie waha się dokonywać radykalnych roszad personalnych nawet w najtrudniejszych momentach konfliktu.

