Nowe zasady od 1 lipca
Od środy, 1 lipca, pasażerowie szczecińskiej komunikacji miejskiej wkraczają w nową rzeczywistość biletową. Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie wdraża system weryfikacji biletów mobilnych oparty na kodach QR oraz numerach taborowych pojazdów. Rozwiązanie to, stosowane już z powodzeniem w innych polskich miastach, ma skutecznie wyeliminować nieuczciwe praktyki podczas kontroli.
Zmiana dotyczy pasażerów korzystających z aplikacji mobilnych do zakupu biletów. Od teraz będzie można nabyć bilet z wyprzedzeniem — tzw. na zapas — jednak jego aktywacja będzie wymagała dodatkowego kroku bezpośrednio po wejściu do pojazdu.
Jak działa nowy system?
Mechanizm jest prosty i dwutorowy. Pasażer, który kupił bilet wcześniej, musi go aktywować niezwłocznie po wejściu do tramwaju lub autobusu. Może to zrobić na dwa sposoby: wpisując ręcznie numer taborowy pojazdu w wyznaczonym polu aplikacji lub skanując kod QR umieszczony na nalepkach wewnątrz pojazdu. Dopiero po tej operacji bilet uzyskuje status ważnego.
Kluczowe jest słowo „niezwłocznie”. Aktywacja musi nastąpić zaraz po wejściu — nie w chwili pojawienia się kontrolera.
Kontrolerzy zyskują nowe narzędzie
Istotą całego systemu jest to, co dzieje się po stronie kontrolerów biletowych. Z chwilą rozpoczęcia kontroli w danym pojeździe aplikacja automatycznie blokuje możliwość zakupu i aktywowania biletów na pokładzie tego konkretnego środka transportu. To bezpośrednie uderzenie w proceder „kupowania biletu na widok kontrolera” — praktykę dobrze znaną i dotychczas trudną do jednoznacznego udowodnienia.
System idzie jeszcze dalej. Próba aktywowania biletu z użyciem numeru taborowego innego pojazdu niż ten, w którym faktycznie przebywa pasażer, będzie natychmiast widoczna dla kontrolerów i stanowić będzie podstawę do wystawienia mandatu. Dane z aplikacji i dane pojazdu muszą być ze sobą zgodne — rozbieżność staje się dowodem nadużycia.
Kontrowersje wokół nowego rozwiązania
Pomysł od początku budził zastrzeżenia części pasażerów. Krytycy wskazują przede wszystkim na kwestię dostępności — nie wszyscy użytkownicy komunikacji miejskiej posługują się smartfonami z biegłością wystarczającą do obsługi kodów QR, a starsi pasażerowie mogą odczuwać tę zmianę jako dodatkową barierę. Pojawiają się też pytania o niezawodność połączenia internetowego niezbędnego do prawidłowego działania aplikacji.
Zwolennicy nowego systemu odpowiadają, że alternatywa w postaci ręcznego wpisania numeru taborowego pozostaje zawsze dostępna, a sam mechanizm chroni uczciwych pasażerów — to oni bowiem pośrednio ponoszą koszty wyłudzeń, które uszczuplają przychody organizatora transportu publicznego.
Szczecin dołącza tym samym do grona miast, które zdecydowały się postawić na cyfrową weryfikację biletów mobilnych. Skuteczność tego rozwiązania zweryfikuje praktyka najbliższych tygodni.

