Prowokacja na stadionie w Lublinie
Podczas czwartkowego meczu Dynama Kijów z PAOK-iem Saloniki, rozegranego w Lublinie, na trybunach pojawiła się rosyjska flaga. Eksponowali ją kibice greckiego klubu. Incydent wywołał natychmiastowe napięcie i doprowadził do starć z ochroną stadionu.
Dynamo Kijów gra swoje domowe mecze europejskie w Polsce, ponieważ trwająca rosyjska agresja militarna uniemożliwia organizację spotkań na Ukrainie. Lublin przyjął ukraiński klub na czas obecnego sezonu. Taki kontekst sprawia, że pojawienie się rosyjskiej flagi na trybunach nabiera szczególnie dotkliwego wymiaru.
Gaz łzawiący i skandowania na trybunach
Incydent szybko eskalował. Według korespondenta telewizji NEXTA, ochrona stadionu użyła gazu, aby opanować wzburzone tłumy. Na nagraniach wideo, które pojawiły się w sieci, wyraźnie słychać, jak ukraińscy kibice skandują obraźliwe hasła pod adresem Rosjan. Dynamo Kijów z wyprzedzeniem ostrzegało swoich fanów, by nie przyjeżdżali do Lublina właśnie z uwagi na ryzyko tego rodzaju prowokacji.
Sprawa zyskała dodatkowy, niepokojący wymiar za sprawą portalu WP Sportowe Fakty. W sektorze zajmowanym przez kibiców PAOK-u znajdowali się również fani Widzewa Łódź — potwierdza to jeden z zawieszonych przez nich transparentów. Co więcej, w pewnym momencie greccy kibice zaczęli skandować nazwę polskiego klubu. Obecność polskich kibiców po stronie prowokatorów to okoliczność, której nie można zbagatelizować.
Właściciel PAOK-u i jego powiązania
Nie bez znaczenia pozostaje postać właściciela PAOK-u Saloniki. Jest nim Ivan Savvidis, biznesmen, o którym wielokrotnie pisano w kontekście bliskich relacji z Władimirem Putinem. To tło rzuca dodatkowe, niepokojące światło na całe zdarzenie, choć bezpośredni związek między właścicielem klubu a zachowaniem kibiców nie został potwierdzony.
Wynik meczu i historia incydentów w Lublinie
Dynamo Kijów przegrało spotkanie 2:3. Rewanż zaplanowano na 30 lipca w Grecji.
Warto przypomnieć, że czwartkowy incydent nie jest pierwszym tego rodzaju w Lublinie. Niespełna dwa tygodnie wcześniej do problematycznej sytuacji doszło podczas meczu Dynama z rumuńską Universitateą Cluj. Lublin, goszcząc ukraiński klub, mierzy się zatem z powtarzającymi się wyzwaniami w zakresie bezpieczeństwa i porządku na trybunach — wyzwaniami, które wymagają zdecydowanej i skutecznej odpowiedzi ze strony organizatorów.

