Protesty w Albanii trwają. Megainwestycja zięcia Trumpa zagraża unijnym aspiracjom Tirany

„Rewolucja Flamingów” nie odpuszcza

Siódmy dzień z rzędu Albańczycy wychodzili na ulice, domagając się porzucenia projektu luksusowego kurortu powiązanego z Jaredem Kushnerem — zięciem prezydenta Donalda Trumpa. Demonstranci bronią chronionego obszaru przyrodniczego Vjosa-Narta, siedliska flamingów, fok i żółwich lęgowisk. Protesty, ochrzczone mianem „Rewolucji Flamingów”, przybrały na sile w ostatni weekend, a coraz głośniejsze stają się wezwania do dymisji premiera Ediego Ramy.

Do manifestacji dołączyli Albańczycy z Nowego Jorku, Londynu, Brukseli, Mediolanu i Berlina. Protestujący sprzeciwiają się zarówno samej inwestycji, jak i temu, co określają jako wyprzedaż albańskiej przyrody pod niekontrolowaną turystykę.

Bruksela ostrzega: zagrożony „zielony rozdział”

Komisja Europejska nie kryje zaniepokojenia. Jej rzecznik przekazał serwisowi POLITICO, że kontrowersyjna inwestycja może postawić Albanię na kursie kolizyjnym z unijnymi przepisami środowiskowymi, blokując zamknięcie Rozdziału 27 — kluczowego etapu negocjacji akcesyjnych dotyczącego środowiska i klimatu.

„Albania powinna powstrzymać się od działań, które mogłyby podważyć spełnienie kryteriów zamknięcia. Oczekujemy, że władze Albanii podejmą działania bezzwłocznie” — oświadczył rzecznik Komisji.

Bruksela wezwała Tiranę do podjęcia trzech konkretnych kroków:

Ustawa o inwestycjach strategicznych od lat jest solą w oku Brukseli — przyznaje ona uprzywilejowanym projektom przyspieszoną ścieżkę administracyjną, stwarzając ryzyko obejścia unijnych zabezpieczeń środowiskowych.

Tirana: budowa nie ruszyła, ocena środowiskowa będzie

Albański minister środowiska Sofjan Jaupaj zapewnia, że prace budowlane nie zostały rozpoczęte, gdyż nie wydano pozwolenia na budowę. Podczas spotkania online z przedstawicielami Komisji Europejskiej 26 maja minister zadeklarował, że Albania jest zdeterminowana przeprowadzić kompleksową ocenę oddziaływania na środowisko w pełnej przejrzystości i z udziałem konsultacji społecznych.

Rzecznik Komisji potwierdził, że Jaupaj poinformował Brukselę o wstrzymaniu budowy, jednocześnie jednak zastrzegł, że KE „wyraziła już obawy dotyczące potencjalnych niedociągnięć tego projektu”.

Dochodzenie antykorupcyjne i polityczne kalkulacje Ramy

Niezależna albańska instytucja antykorupcyjna SPAK wszczęła dochodzenie w sprawie kontrowersyjnych zmian statusu ochronnego obszaru Vjosa-Narta oraz kwestii własności gruntów, do których doszło w 2024 roku.

Premier Rama, pytany o nastroje społeczne, stwierdził niedawno w rozmowie z POLITICO, że przywódcy UE nie wykazują nadmiernego zainteresowania albańskimi niepokojami politycznymi. Na marginesie szczytu UE–Bałkany Zachodnie w Czarnogórze 5 czerwca dodał wprost: „Gdyby nie chodziło o Jareda, wszyscy mieliby gdzieś ten projekt”.

Stawka: członkostwo w UE do 2030 roku

Albania uchodzi za jednego z faworytów procesu akcesyjnego — obok Czarnogóry. Rama wyznaczył cel przystąpienia do Unii do 2030 roku, a zakończenie negocjacji technicznych planowane jest na koniec 2027 roku.

Spór wokół kurortu Kushnera ujawnia strukturalne napięcie między ambicjami inwestycyjnymi albańskich władz a wymogami prawnymi procesu akcesyjnego. Zmiany w ustawie o obszarach chronionych z 2024 roku, które krytycy określają jako otwarcie drzwi dla deweloperów na wrażliwych przyrodniczo terenach, mogą okazać się poważną przeszkodą na drodze Tirany do Unii Europejskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *