Orban komentuje usunięcie prezydenta Węgier: „Boże, chroń Węgry!”

Były premier Węgier Viktor Orban zabrał głos w sobotę po tym, jak prezydent Tamas Sulyok podpisał 17. poprawkę do konstytucji przewidującą przedwczesne zakończenie jego własnej kadencji. „Dzisiaj ostatnia bariera padła. Dowolne rządy nie są już groźbą wiszącą w powietrzu; stały się rzeczywistością. Jeśli mogą to zrobić Prezydentowi Republiki, mogą to zrobić każdemu. Boże, chroń Węgry!” — napisał Orban na platformie X.

Sulyok poinformował o podpisaniu dokumentu w nagraniu opublikowanym na Facebooku. Wyjaśnił, że nie dysponuje żadnymi prawnymi środkami pozwalającymi zakwestionować poprawkę, nawet jeśli pozostaje ona w potencjalnej sprzeczności z zasadami konstytucyjnymi — prezydent nie ma bowiem uprawnienia do kierowania poprawek do ustawy zasadniczej do Trybunału Konstytucyjnego w celu ich merytorycznej oceny. Kadencja głowy państwa wygaśnie dzień po opublikowaniu podpisanego dokumentu w Dzienniku Urzędowym, choć pierwotnie miała trwać do marca 2029 roku.

W poniedziałek węgierski parlament, kontrolowany przez nową większość skupioną wokół premiera Petera Magyara, przyjął poprawkę obejmującą 12 punktów. Wśród jej kluczowych zapisów znalazły się: usunięcie Sulyoka ze stanowiska obsadzonego przez poprzedni parlament kontrolowany przez Orbana, ograniczenie liczby kadencji posłów do trzech oraz powołanie specjalnego urzędu do odzyskiwania i ochrony majątku, który ma zająć się środkami sprzeniewierzonymi — zdaniem nowych władz — za rządów Orbana.

Obecny premier Peter Magyar odniósł się do kwestii następcy Sulyoka jeszcze przed podpisaniem poprawki. „Węgry potrzebują bezpartyjnego prezydenta. Stanowisko partii Tisza jest takie, że prezydent wolny od przeszłości i zaangażowania w politykę partyjną najlepiej reprezentowałby jedność Węgier” — oświadczył w sobotę na Facebooku. Prezydent Węgier pełni funkcję w dużej mierze reprezentacyjną, posiada jednak istotne uprawnienie do kierowania ustaw przyjętych przez parlament do Trybunału Konstytucyjnego.

Komentarz Orbana, odwołujący się wprost do zagrożenia dla zasad państwa prawa, wskazuje na głęboki spór o instytucjonalne fundamenty Węgier. Dotychczasowy prezydent był postrzegany jako politycznie bliski byłemu premierowi, co sprawia, że jego przymusowe odejście nabiera wymiaru wykraczającego poza zwykłą zmianę personalną na szczytach władzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *