Mundial 2026: Trump rzuca długi cień na największy turniej piłkarski w historii
Mistrzostwa Świata FIFA 2026, które rozpoczęły się w czwartek w Meksyku, miały być największym świętem futbolu w dziejach. Zamiast tego, jeszcze przed pierwszym gwizdkiem, turniej zdominowały: odmowa wjazdu sędziemu FIFA, niepewność wokół udziału reprezentacji Iranu oraz polityczne turbulencje związane z administracją Donalda Trumpa.
FIFA traci kontrolę nad własnym turniejem
Prezydent USA Donald Trump nie jest pierwszym gospodarzem mistrzostw świata, który próbuje czerpać polityczne korzyści z turnieju. Przez niemal sto lat robili to przywódcy od Benita Mussoliniego po Jacques’a Chiraca. Jednak skala i nieprzewidywalność obecnych zakłóceń nie mają precedensu.
Turniej z udziałem 48 reprezentacji narodowych Trump już teraz okrzyknął „najbardziej udanymi” mistrzostwami w historii. Prezydent FIFA Gianni Infantino przez cały okres przygotowań obsypywał go pochwałami — kulminacją tej życzliwości było wręczenie Trumpowi specjalnej Nagrody Pokoju FIFA w grudniu 2025 roku, gdy próbował pocieszyć go po nieudanej kandydaturze do Pokojowej Nagrody Nobla.
Wkrótce potem Trump doprowadził do obalenia przywódcy Wenezueli, rozpoczął wojnę przeciwko Iranowi i zaostrzył politykę imigracyjną wewnątrz kraju. Skutki tych decyzji odczuwa teraz FIFA.
Ronan Evain, dyrektor wykonawczy organizacji Football Supporters Europe, ocenia sytuację jednoznacznie:
Sędzia zatrzymany na granicy, Iran pod znakiem zapytania
Bezkompromisowa polityka graniczna Trumpa znalazła wyraźne odzwierciedlenie w tym tygodniu, gdy amerykańskie służby celne odmówiły wjazdu do kraju somalijskiemu sędziemu Omarowi Abdulkadirowi Artanowi, wyznaczonemu przez FIFA do prowadzenia meczów mistrzostw świata.
FIFA zdystansowała się od sprawy, oświadczając, że „nie uczestniczy w procedurach imigracyjnych państwa-gospodarza” i że „ostateczna decyzja dotycząca wydania wizy należy do rządu państwa-gospodarza”. Andrew Giuliani, kierujący w Białym Domu specjalną grupą zadaniową ds. mistrzostw, powiedział BBC, że „w pełni popiera” decyzję służb granicznych.
Minky Worden z organizacji Human Rights Watch nie pozostawia złudzeń co do konsekwencji:
Poważnym problemem pozostaje także kwestia udziału reprezentacji Iranu. Drużyna przebywa na zgrupowaniu w Tijuanie w Meksyku i planuje wjazd do USA na mecze grupowe przeciwko Nowej Zelandii, Belgii i Egiptowi. Sytuację komplikuje fakt, że noc przed inauguracją turnieju Stany Zjednoczone przeprowadziły naloty na cele w Iranie.
Gdy Trump oświadczył wcześniej w tym roku, że „naprawdę go nie obchodzi” udział Iranu, Infantino pospieszył do Białego Domu, by przypomnieć prezydentowi, iż irańska reprezentacja wywalczyła awans zgodnie z regulaminem. Trump zmienił stanowisko, lecz wkrótce napisał w serwisie Truth Social: „Reprezentacja Iranu jest mile widziana, jednak szczerze uważam, że ich obecność nie jest odpowiednia ze względu na ich własne życie i bezpieczeństwo.”
Polityczne tło — nie nowe, lecz bezprecedensowe
Historia mistrzostw świata zna wiele przykładów politycznego wkraczania na futbolową scenę. Mussolini w 1934 roku, brazylijski dyktator Emílio Médici w 1970 roku, napięcie wokół meczu Anglia–Argentyna w 1986 roku — wszystko to wpisuje się w długą tradycję.
W nowszych czasach Jacques Chirac kreował się na kibica Trójkolorowych w 1998 roku, Putin używał mundialu 2018 do budowania rosyjskiej „miękkiej siły”, a Katar w 2022 roku traktował turniej jako narzędzie kreowania wizerunku państwa. Jednak zarówno Putin, jak i katarski Najwyższy Komitet Organizacyjny byli dla FIFA przewidywalnymi partnerami. Trump jest czymś zupełnie innym.
Upał jako zagrożenie — problem, którego FIFA nie rozwiązała
Poza geopolityką nad turniejem wisi jeszcze jedno poważne ryzyko: ekstremalne upały. Paradoksalnie, mistrzostwa organizowane przez prezydenta sceptycznego wobec zmian klimatycznych mogą boleśnie odczuć ich skutki.
Naukowcy przeanalizowali w ubiegłym miesiącu warunki pogodowe i oszacowali, że 26 spośród 104 meczów odbędzie się przy temperaturze mokrego termometru wynoszącej co najmniej 26°C — poziomie, przy którym związek zawodowy piłkarzy FIFPRO ostrzega przed pogorszeniem wydolności i zagrożeniem zdrowia zawodników. Przy 28°C mecze powinny być odwoływane lub przekładane. Pięć spotkań może przekroczyć tę granicę.
Recenzowane badanie naukowe wykazało, że podczas Klubowych Mistrzostw Świata FIFA w USA w ubiegłym roku średnia temperatura mokrego termometru przekraczała 28°C aż w 31 z 57 przeanalizowanych meczów. W jednym spotkaniu aż dziesięciu piłkarzy poprosiło o zmianę z powodu zmęczenia wywołanego upałem.
Nick McGeehan z organizacji FairSquare ocenia podejście FIFA krytycznie:
Problem upałów nie zniknie. Mistrzostwa Świata 2030 odbędą się w Hiszpanii, Portugalii i Maroku — regionie uznawanym za jedno z globalnych ognisk ocieplenia. Kobiece mistrzostwa świata w przyszłym roku zostaną rozegrane w Brazylii podczas zjawiska El Niño.
Infantino bagatelizuje, krytycy alarmują
Podczas środowej konferencji prasowej w Meksyku Infantino starał się tonować nastroje. „Czasami dobrze jest po prostu ochłonąć i się zrelaksować. Natychmiastowe podnoszenie alarmu i krzyk często przynoszą odwrotny skutek niż poszukiwanie rozwiązania” — powiedział.
Krytycy wskazują jednak, że to właśnie bierność FIFA wobec administracji Trumpa doprowadziła do obecnego chaosu. Organizacja, która przez lata budowała wizerunek globalnego, inkluzywnego ruchu, stoi teraz przed pytaniem, czy jest w stanie egzekwować własne standardy wobec najpotężniejszego państwa na świecie.

