W środę 15 lipca prezydium PiS przyjęło uchwałę zakazującą członkom partii działania w stowarzyszeniach, fundacjach i innych organizacjach o charakterze politycznym. Osoby zaangażowane w takie struktury otrzymały siedem dni na ich opuszczenie. Decyzja uderza bezpośrednio w dwa środowiska: stowarzyszenie „Rozwój Plus” byłego premiera Mateusza Morawieckiego oraz konkurencyjne stowarzyszenie „Po pierwsze Polska”, skupiające tzw. maślarzy.
Reakcje obu ugrupowań okazały się diametralnie różne. „Po pierwsze Polska” podporządkowała się woli prezesa i zapowiedziała dostosowanie do nowych zasad. Morawiecki natomiast poinformował, że „Rozwój Plus” zamierza kontynuować działalność. W piątek 45 parlamentarzystów i europosłów związanych z tym środowiskiem skierowało do Jarosława Kaczyńskiego otwarty list, publicznie kwestionując zasadność uchwały.
Kaczyński apeluje o spokój i jedność
W niedzielę głos zabrał sam prezes PiS. Na platformie X opublikował wpis, w którym wezwał działaczy do opanowania emocji. „Apeluję do moich koleżanek i kolegów o chwilę oddechu i łyk zimnej wody. Wróg jest w innym miejscu, a widząc tego rodzaju publiczne dyskusje, zaciera ręce. Czy naprawdę chcemy dostarczać naszym oponentom powodów do satysfakcji?” — napisał Kaczyński.
Prezes podkreślił, że jedność pozostaje warunkiem koniecznym zwycięstwa wyborczego. „Polska potrzebuje dzisiaj realnego planu naprawy i strategii rozwoju na przyszłość. Polacy nam nie wybaczą, jeśli zaprzepaścimy tę szansę” — dodał, wskazując na polityczną stawkę wewnętrznych sporów.
Furtka dla działaczy: aktywność wewnątrzpartyjna zamiast stowarzyszeń
Kluczowym elementem niedzielnego wpisu okazała się jednak sugestia dotycząca możliwego wyjścia z impasu. Kaczyński zaznaczył, że uchwała z 15 lipca obowiązuje i nie podlega negocjacjom, lecz jednocześnie otworzył pewną furtkę. Stwierdził wprost, że „aktywność obecnych członków stowarzyszenia może przybrać inny, wewnątrzpartyjny charakter” — pod warunkiem dobrej woli obu stron i rezygnacji z publicznych kłótni.
Propozycja ta wskazuje na próbę zachowania twarzy przez obie strony sporu: uchwała pozostaje w mocy, a środowisko Morawieckiego otrzymuje możliwość kontynuowania merytorycznej działalności — tyle że już w ramach struktur partyjnych, a nie niezależnych organizacji. Czy ta formuła okaże się do przyjęcia dla 45 sygnatariuszy listu, pokaże najbliższe kilka dni.

