Król Karol III przemawia w Kongresie USA: apel o jedność Zachodu, wsparcie dla Ukrainy i obrona sojuszy

Historyczne przemówienie brytyjskiego monarchy w Waszyngtonie

Król Karol III wygłosił przemówienie przed połączonymi izbami Kongresu Stanów Zjednoczonych, wzywając do odnowienia więzi transatlantyckich, wsparcia Ukrainy oraz zachowania spójności Sojuszu Północnoatlantyckiego. To zaledwie drugie takie wystąpienie brytyjskiego monarchy w historii — wcześniej przed Kongresem przemawiała królowa Elżbieta II.

Centralnym przesłaniem mowy było ostrzeżenie przed pokusą izolacjonizmu i apel o zachowanie jedności demokratycznego Zachodu w obliczu współczesnych zagrożeń.

NATO i lekcja z 11 września

Monarcha przypomniał historyczny wymiar sojuszu, odwołując się do wydarzeń z 11 września 2001 roku, kiedy NATO po raz pierwszy w swojej historii powołało się na Artykuł 5 o zbiorowej obronie.

„Bezpośrednio po zamachach z 11 września, gdy NATO po raz pierwszy powołało się na Artykuł 5, a Rada Bezpieczeństwa ONZ zjednoczyła się w obliczu terroru, wspólnie odpowiedzieliśmy na wezwanie — tak jak nasze narody czyniły to od ponad wieku, ramię w ramię, w czasie dwóch wojen światowych, zimnej wojny, Afganistanu” — zacytował król.

Karol III zaapelował, by sojusz nadal stał na straży wspólnych wartości, przestrzegając jednocześnie przed tendencją do zamykania się wyłącznie we własnych interesach narodowych.

Ukraina wymaga tej samej determinacji co w przeszłości

Król wprost wezwał do wsparcia Ukrainy, wskazując, że ta sama niezłomna determinacja, która łączyła sojuszników w minionych dekadach, jest dziś niezbędna do obrony ukraińskiego państwa i jego obywateli.

Monarcha podkreślił, że trwały pokój w Europie wymaga zaangażowania całego demokratycznego świata — nie tylko deklaracji, ale konkretnych działań.

Potępienie zamachu na Trumpa

Jedną z najgłośniejszych owacji Karol III zebrał, gdy potępił niedawny zamach na prezydenta Donalda Trumpa. Według monarchy atak ten zaszkodził przywództwu Stanów Zjednoczonych oraz wzniecił strach i niezgodę w społeczeństwie.

Wiele fragmentów przemówienia stanowiło pośrednią odpowiedź na krytykę sojuszy europejskich formułowaną przez administrację Trumpa oraz na doktrynę America First. Król przywołał słowa Abrahama Lincolna, podkreślając, że choć słowa Ameryki mają wagę, czyny tego wielkiego narodu są jeszcze ważniejsze.

Magna Carta i równowaga władzy

Szczególnie żywy aplauz — zwłaszcza ze strony Demokratów — wywołał fragment poświęcony równoważeniu władzy wykonawczej przez niezależne instytucje. Karol III odwołał się do Wielkiej Karty Swobód z 1215 roku, przypominając, że Towarzystwo Historyczne Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych odnotowało jej cytowanie w co najmniej 160 orzeczeniach Sądu Najwyższego od 1789 roku.

Odwołanie do fundamentów anglosaskiej tradycji prawnej wpisuje się w szerszy kontekst debaty o granicach władzy wykonawczej, toczącej się obecnie w Waszyngtonie.

Ekologia, humor i historia wspólnych sporów

Monarcha poruszył również kwestie środowiskowe, ostrzegając, że ignorowanie naturalnych systemów przyrodniczych odbywa się na własne ryzyko — temat bliski mu od dekad.

Przemówienie nie było pozbawione humoru. Karol III zacytował Oscara Wilde’a, żartując, że Brytyjczycy „mają dziś naprawdę wszystko wspólne z Ameryką, poza, oczywiście, językiem”. Przyznał, że oba kraje nie zawsze się zgadzają — przywołując wojnę o niepodległość USA — i zapewnił, że mimo iż król Jerzy III był jego „pięciokrotnym dziadkiem”, on sam nie przybył do Ameryki „w ramach jakiejś przebiegłej akcji straży tylnej”.

Przemówienie Karola III wpisuje się w szerszy wysiłek dyplomatyczny Londynu zmierzający do utrzymania silnych więzi ze Stanami Zjednoczonymi w czasie, gdy przyszłość zaangażowania Waszyngtonu w bezpieczeństwo europejskie pozostaje przedmiotem poważnych pytań po obu stronach Atlantyku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *