Atak w środku dnia
Rosyjski dron uderzył w Pawłohrad 10 września około godziny 16.25 czasu lokalnego, zabijając cztery osoby i raniąc ponad 60 kolejnych. Wśród poszkodowanych znalazło się co najmniej troje dzieci — chłopcy w wieku 13, 14 i 15 lat. Informację o ataku potwierdził szef regionu Aleksandr Gansza.
Pawłohrad leży w obwodzie dniepropietrowskim, około 70–80 kilometrów od linii frontu — daleko od bezpośrednich działań lądowych, lecz w zasięgu rosyjskich uderzeń lotniczych i dronowych.
Pożary w centrum handlowym
Uderzenie wywołało pożary w sklepie oraz w pobliskich pawilonach handlowych. Służby ratunkowe przystąpiły do akcji natychmiast, jednak bilans ofiar szybko rósł. Władze regionalne potwierdziły cztery ofiary śmiertelne i ponad 60 rannych wymagających pomocy medycznej.
Skala zniszczeń infrastruktury handlowej i liczba poszkodowanych cywilów wskazują na precyzyjne wymierzenie uderzenia w obszar o dużym natężeniu ruchu ludności w ciągu dnia.
Pawłohrad pod nawałą rosyjskich ataków
Mieszkańcy Pawłohradu od tygodni żyją w warunkach nieustannego zagrożenia. Każdy kolejny atak pogłębia zniszczenia infrastruktury i powiększa liczbę ofiar wśród ludności cywilnej.
Służby ratunkowe pod presją
Władze lokalne podkreślają, że sytuacja w regionie pozostaje krytyczna. Służby ratunkowe pracują bez przerwy, usuwając skutki kolejnych ostrzałów. Zagrożenie dalszymi atakami jest jednak realne — a obywatele ukraińscy, w tym dzieci, płacą za tę wojnę najwyższą cenę.

