Spór o kontrasygnatę: Kancelaria Prezydenta odpowiada Tuskowi. „Ośmieszają pana doradcy”

Podpis złożony na dokumencie, który już nie wymaga podpisu. Premier Donald Tusk postanowił opatrzyć kontrasygnatą nominacje asesorskie wręczone wcześniej przez prezydenta Karola Nawrockiego — i wywołał tym gestem ostrą reakcję Kancelarii Prezydenta.

Spór ma swoje głębsze korzenie. Dokumenty nominacji asesorskich, wręczone w lipcu przez prezydenta Nawrockiego, trafiły za pośrednictwem prezesów właściwych sądów do Krajowej Rady Sądownictwa, a następnie do kancelarii premiera. Donald Tusk oznajmił publicznie, że prezydent „wręczył nominacje asesorom, ale wcześniej nie wypełnił konstytucyjnego obowiązku, jakim jest uzyskanie kontrasygnaty premiera”. Prezydent odparł jednak, że działał w oparciu o orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 25 czerwca, który stwierdził wprost: wymóg uzyskania kontrasygnaty premiera przy aktach takich jak nominacje asesorskie jest niezgodny z Konstytucją. Prerogatywa należy wyłącznie do głowy państwa.

Na taki obrót sprawy zareagował szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. W oświadczeniu opublikowanym w serwisie X napisał, że podpisy premiera złożone pod aktami powołania asesorów „nie mają żadnego znaczenia prawnego”. Jego słowa nie pozostawiają wątpliwości co do oceny całej sytuacji: „To jedynie tyleż dramatyczna co nieudolna próba wyjścia z prawnej matni, którą Pan stworzył i w której się Pan plącze. Te podpisy, w istocie, są podpisami bezwarunkowej kapitulacji wobec wyłącznej, konstytucyjnej prerogatywy Prezydenta RP, potwierdzonej wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego”.

Bogucki nie poprzestał na ocenie prawnej — zakwestionował również kompetencje otoczenia szefa rządu. „Nie wiem, kto panu premierowi podpowiada, czy minister Żurek, czy też ktoś inny bez podstawowej wiedzy. Zachęcam, żeby w przyszłości nie słuchać tych doradców, ponieważ ośmieszają pana, a pan w konsekwencji ośmiesza zaszczytny urząd prezesa Rady Ministrów” — napisał minister. Słowa te wpisują się w szerszy obraz narastającego napięcia między Pałacem Prezydenckim a rządem Tuska w sprawach ustrojowych.

Szef kancelarii zarzucił premierowi także arbitralne różnicowanie asesorów: uznawanie mianowań w sądach powszechnych, a kwestionowanie tych w sądach administracyjnych — „tylko z uwagi na widzimisię”. Na koniec Bogucki sformułował pod adresem Tuska wyraźne wezwanie: zamiast składać „nic nieznaczące podpisy” pod aktami, które zawsze opatrzone były wyłącznie podpisem prezydenta, premier powinien znaleźć odwagę i wypełnić swój obowiązek faktycznej kontrasygnaty pod postanowieniem dotyczącym odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy. To przypomnienie otwartej sprawy, którą rząd konsekwentnie pomija — i która, zdaniem Kancelarii Prezydenta, wymaga pilnego działania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *