Nawrocki zawetował dwie ustawy i skierował jedną do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent przemówił na nagraniu

Weto w obronie szkoły i suwerenności energetycznej

Karol Nawrocki opublikował nagranie, w którym poinformował opinię publiczną o swoich najnowszych decyzjach legislacyjnych — decyzjach, które dotykają spraw fundamentalnych dla polskiej rodziny, polskiej szkoły i polskiej suwerenności wobec brukselskich regulacji. Prezydent zawetował dwie ustawy, podpisał pięć kolejnych i skierował jedną do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.

Pierwsze weto dotyczy ustawy o rzecznikach praw uczniowskich. Zdaniem prezydenta regulacja ta, zamiast realnie wzmacniać ochronę uczniów, przyniesie odwrotny skutek — rozbuduje biurokrację i otworzy drzwi do ideologizacji systemu oświaty. To ocena, która zasługuje na poważne potraktowanie: polska szkoła zmaga się dziś z kryzysem autorytetu i rosnącym obciążeniem administracyjnym, a kolejna warstwa instytucjonalna może te problemy jedynie pogłębić.

— Polska szkoła potrzebuje dziś przede wszystkim stabilności, dobrego poziomu nauczania, budowy autorytetu nauczyciela, a nie rozwiązań, które każdą decyzję wychowawczą mogą zamienić w przedmiot formalnego sporu — powiedział Nawrocki wprost.

Słowa te brzmią jak diagnoza szerszego zjawiska. W wielu krajach zachodnich podobne mechanizmy — pozornie służące ochronie praw dzieci — stawały się narzędziem podważania roli rodziców i nauczycieli w procesie wychowania. Prezydent, odmawiając podpisu, stawia tamę przed tym scenariuszem.

Zielony Ład i walka o referendum

Drugie weto uderza w obszar, który od miesięcy budzi uzasadniony niepokój polskich przedsiębiorców i samorządowców — unijną politykę klimatyczną. Zawetowana ustawa dotyczy transportu morskiego i wdraża przepisy rozporządzenia FuelEU, które prezydent wprost powiązał z mechanizmami europejskiego Zielonego Ładu.

— Mówię jasno: trzeba powstrzymać Zielony Ład. Chcę, aby w tym temacie wypowiedzieli się Polacy. Dlatego złożyłem wniosek o referendum — oświadczył Nawrocki.

To deklaracja o znaczeniu wykraczającym poza jeden akt prawny. Zielony Ład w swojej obecnej postaci nakłada na polską gospodarkę koszty, których rozkład jest głęboko nierówny — obciążają one przede wszystkim branże przemysłowe, rolników i zwykłych obywateli, podczas gdy korzyści pozostają odległe i niepewne. Wniosek o referendum to zaproszenie Polaków do decydowania o własnej przyszłości gospodarczej, a nie pozostawiania tej decyzji unijnym technokratom.

Bilans prezydentury Nawrockiego w liczbach jest wymowny: 236 ustaw podpisanych, 39 zawetowanych. To proporcja, która świadczy o aktywnym, lecz nienadużywanym korzystaniu z prerogatyw głowy państwa.

Pięć ustaw z podpisem prezydenta

Obok decyzji odmownych Nawrocki złożył podpis pod pięcioma aktami prawnymi, które wchodzą w życie z jego aprobatą.

Sygnał dla rządu: nie kierować ustaw z wadami konstytucyjnymi

Osobnego komentarza wymaga decyzja o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego jednej z ustaw o podatku akcyzowym — w trybie kontroli prewencyjnej. Prezydent wskazał, że jej zapisy stoją w sprzeczności z przepisami, które Ministerstwo Finansów samo przygotowuje. Innymi słowy, rząd kierował do podpisu ustawę, którą już planował zmienić.

— W tym miejscu apeluję do rządu, by nie kierował do podpisu prezydenta ustaw, które za chwilę mają być zmieniane, ani takich, wobec których poważne wątpliwości konstytucyjne zgłaszają już na etapie prac legislacyjnych rządowi eksperci — powiedział Nawrocki.

To apel, który powinien wybrzmieć głośno w całym obozie rządzącym. Legislacja traktowana instrumentalnie — jako narzędzie doraźnej polityki, a nie trwałe prawo — podważa zaufanie obywateli do instytucji państwa. Prezydent, korzystając z mechanizmów konstytucyjnych, przypomina, że porządek prawny ma swoją logikę i nie może być zakładnikiem politycznego kalendarza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *