Farage naciska na przedterminowe wybory
Nigel Farage, lider skrajnie prawicowej partii Reform UK i jeden z głównych architektów Brexitu, zażądał rozpisania przedterminowych wyborów po ogłoszeniu rezygnacji premiera Keira Starmera. „Mam już dość czekania” – oświadczył Farage, podkreślając, że jego ugrupowanie jest w pełni gotowe do kampanii wyborczej.
Farage skierował ostrzeżenie pod adresem Partii Pracy: „Jeśli laburzyści myślą, że mogą po prostu wcisnąć kolejnego zawodowego polityka na Downing Street, to bardzo się mylą.” Słowa te padają w momencie, gdy Reform UK nieprzerwanie prowadzi w krajowych sondażach.
Burnham nie zamierza ogłaszać wyborów
W brytyjskim systemie parlamentarnym partia rządząca może zmienić lidera w trakcie kadencji, o ile nowy przywódca zdoła wykazać poparcie większości w Izbie Gmin. Andy Burnham, wskazywany jako następca Starmera, już zapowiedział, że nie zamierza zwoływać przedterminowych wyborów.
Partia Pracy dysponuje wciąż znaczną większością parlamentarną, co technicznie umożliwia jej kontynuowanie rządów bez odwoływania się do narodu. Żądania Farage’a pozostają więc na razie bez skutku prawnego, choć wywierają istotną presję polityczną.
Reakcje liderów opozycji
Kemi Badenoch, liderka opozycyjnej Partii Konserwatywnej, oceniła Starmera jako „fatalnego premiera”. Jednocześnie zaznaczyła, że każdy lider laburzystów „będzie chciał podnosić podatki, by rozdawać jeszcze więcej świadczeń” – sugerując, że zmiana na czele rządu nie przyniesie rzeczywistej korekty kursu.
Do dyskusji włączył się również były premier Boris Johnson, który stwierdził, że Andy Burnham „przynajmniej nie zasługuje” na objęcie stanowiska szefa rządu. Johnson sam doświadczył podobnego losu – w 2022 roku został zmuszony przez własną partię do opuszczenia Downing Street.
Ed Davey, lider proeuropejskich Liberalnych Demokratów, przyjął bardziej powściągliwy ton. Zaapelował, by kolejny premier „pokazał ambicje godne naszego kraju”, powstrzymując się jednak od wezwania do przedterminowych wyborów.
Zack Polanski, lider lewicowej Partii Zielonych, uznał odejście Starmera za szansę na „odważną zmianę kierunku” dla całej Wielkiej Brytanii.
Kontekst polityczny
Rezygnacja Starmera otwiera nowy rozdział w brytyjskiej polityce w momencie szczególnie wrażliwym – kraj zmaga się z wyzwaniami gospodarczymi i debatą o kształcie relacji z Unią Europejską. Pytanie o to, kto przejmie ster rządów i czy laburzyści zdołają utrzymać większość parlamentarną, pozostaje kluczowe dla stabilności politycznej Zjednoczonego Królestwa.

