Masowa wycinka przy drogach wojewódzkich? Mieszkańcy alarmują
Zarząd Dróg Wojewódzkich na Warmii i Mazurach wytypował ponad 6 678 drzew do dalszej procedury administracyjnej po przeprowadzeniu inwentaryzacji blisko 179 tysięcy drzew rosnących przy drogach wojewódzkich. Mieszkańcy i aktywiści społeczni sprzeciwiają się planowanej wycince, zbierają podpisy pod petycją i zapowiadają interwencję na szczeblu ministerialnym.
Skala problemu
Inicjatywa obywatelska „Skraj drzew – STOP wycince drzew na Warmii” oficjalnie potwierdziła, że do wycinki wyznaczono niemal siedem tysięcy drzew przy różnych drogach wojewódzkich w regionie. Wśród nich mają znajdować się również drzewa zdrowe.
Szczególne kontrowersje budzi planowana wycinka przy drodze wojewódzkiej nr 593 łączącej Reszel z Miłakowem. Wzdłuż tej liczącej około 80 kilometrów trasy rosną historyczne aleje, stanowiące charakterystyczny element warmińsko-mazurskiego krajobrazu. Podobne sygnały sprzeciwu napływają z okolic drogi nr 600 między Mrągowem a Szczytnem.
Argumenty obu stron
Przedstawiciele Zarządu Dróg Wojewódzkich wskazują, że wiele z wytypowanych drzew liczy od 150 do 200 lat, jest osłabionych lub chorych albo rośnie zbyt blisko jezdni, stwarzając zagrożenie dla uczestników ruchu. Drogowcy przyznają, że w województwie każdego roku dochodzi do śmiertelnych wypadków z udziałem drzew.
Aktywiści kwestionują jednak tę argumentację. Według nich ZDW nie dysponuje statystykami wypadków spowodowanych złym stanem drzew – takich jak upadek drzewa na pojazd – a wypadki śmiertelne wynikają z uderzania pojazdów w drzewa, nie odwrotnie.
„W naszej ocenie w tej masowej wycince wcale nie chodzi o rzeczywistą poprawę bezpieczeństwa na drogach, lecz o działanie stricte asekuracyjne. Celem jest zdjęcie z pracowników ZDW osobistej odpowiedzialności karnej i cywilnej za ewentualne zdarzenia losowe z udziałem drzew” – oceniają członkowie inicjatywy.
Procedury jeszcze trwają
Urzędnicy ZDW podkreślają, że ostateczne decyzje dotyczące wszystkich oznaczonych drzew nie zostały jeszcze podjęte. Każdy przypadek ma być poddany indywidualnej analizie przy współpracy z samorządami i służbami ochrony środowiska.
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska przypomina z kolei, że obowiązujące dokumenty strategiczne nakazują ochronę i odtwarzanie przydrożnych alei jako ważnego elementu krajobrazu Warmii i Mazur.
Aktywiści domagają się wstrzymania wszelkich działań do czasu przeprowadzenia niezależnych, specjalistycznych ekspertyz dendrologicznych.
Interwencja na szczeblu krajowym
Inicjatywa zapowiada poinformowanie o sprawie Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz Ministerstwa Obrony Narodowej.
Aktywiści zwracają uwagę, że przydrożne aleje mają nie tylko wartość krajobrazową i przyrodniczą, lecz również istotne znaczenie obronne – powołują się przy tym na przykład Ukrainy, gdzie aleje drzew wykorzystywane są do rozwijania siatek antydronowych.
Mieszkańcy kontynuują zbieranie podpisów pod petycją, podkreślając, że stare aleje stanowią nieodłączną część historycznego i kulturowego dziedzictwa regionu, którego utrata byłaby nieodwracalna.

