Prokuratura sprawdza, czy Ziobro przebywa w Stanach Zjednoczonych
Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk poinformował w poniedziałek w TVN24, że prokuratura zwróciła się do ambasady USA w Polsce oraz do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych w celu zweryfikowania doniesień medialnych o wyjeździe byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry na terytorium Stanów Zjednoczonych.
Korneluk wskazał, że Ziobro mógł skorzystać z tzw. genewskich dokumentów podróży — dokumentów wydawanych osobom objętym ochroną azylową. Przypomniał, że zarówno Zbigniew Ziobro, jak i Marcin Romanowski uzyskali azyl na Węgrzech.
Telewizja Republika pod lupą prokuratury
Prokurator Krajowy zwrócił uwagę na okoliczności zatrudnienia Zbigniewa Ziobry w Telewizji Republika, do którego miało dojść nagle, „z dnia na dzień”. W związku z tym prokuratorzy zdecydowali o wezwaniu redaktora Tomasza Sakiewicza na przesłuchanie w charakterze świadka.
Korneluk zastrzegł jednocześnie, że „za wcześnie jest, aby stawiać kategoryczną tezę”, iż Telewizja Republika pomagała Ziobrze w opuszczeniu kraju. Prokuratorzy mają jednak ocenić sprawę w kontekście art. 239 Kodeksu karnego, dotyczącego utrudniania postępowania karnego.
Ekstradycja możliwa, lecz skomplikowana
Korneluk wyjaśnił, że na obecnym etapie podstawą działań wobec Ziobry w USA może być jedynie formalne powiadomienie strony amerykańskiej o jego pobycie na tamtejszym terytorium. Wobec byłego ministra wydano postanowienie obejmujące 26 zarzutów; pierwszą czynnością po ewentualnym powrocie do Polski byłoby ich oficjalne ogłoszenie.
— By wniosek o ekstradycję był skuteczny, potrzebne jest prawomocne orzeczenie dotyczące nakazu aresztowania — zaznaczył Prokurator Krajowy. Dodał, że samo postępowanie ekstradycyjne jest „dosyć skomplikowane i może potrwać”.

